Wózek

Jeśli na zakupy, to tylko z wózkiem (carrito de compra). Z wózkiem wychodzą do sklepu mama, tata, babcia, dziadek, dzieci, starzy, młodzi, tubylcy i emigranci. Szkoda, że taka moda nie dotarła jeszcze do Polski. U nas niestety pełny zakupów wózek na kółkach kojarzy się tylko z emerytami. Tutaj wygodne wózki mają listonosze, a uczniowie na wózkach ciągną swoje plecaki.
We wszystkich supermarketach są specjalne stanowiska z kluczami, gdzie można przywiązać wózek. Są też szafki na klucz. Nikt nie wchodzi „na sklep” z tobołami. Duży plecak można zostawić w kasie, życzliwa kasjerka przypilnuje. Jeśli ktoś ruszy między półki z torbami, jest zwyczaj, aby potem, przy kasie pokazał, co ma w środku.
Pusty wózek można ciągnąć, a pełny lepiej pchać, w ogóle nie czuję się ciężaru:)

Wózki do wyboru, do koloru, tradycyjne albo oryginalne, z jedną albo z dziesięcioma kieszeniami można kupić za ok. 50-60 euro. Są też tańsze za 20 euro, ale brzydkie.
Piątkowe przedpołudnie na targu:) Napisy w języku katalońskim:/

Takie targowiska z żywnością (mercados) są w każdej dzielnicy. Otwarte są w określone dni tygodnia i w określonych godzinach. Wszystkie znajdują się w halach, niektóre w zabytkowych budynkach.

Najsłynniejsza hala targowa to Boqueria na Rambli, która ma swoją stronę internetową:

Jedna odpowiedź do “Wózek”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *