Kasztany na Wszystkich Świętych

Fidel Martínez, pracownik kostnicy z Sant Boi de Llobregat stworzył Tanatopedię, czyli pogrzebową Wikipedię. Strona ruszyła 1 listopada.

Po pierwsze la Castañada (Castanyada). Castañas, czyli kasztany, są w Katalonii nieodzownymi towarzyszami dnia Wszystkich Świętych. Kasztanowe biesiady urządza się pod koniec października w szkołach i na miejskich placach. W wigilię Wszystkich Świętych katalońskie rodziny gromadzą się przy stołach i jedzą jesienne przysmaki: pieczone kasztany, słodkie wypieki zwane panellets i bataty, słodkie ziemniaki w Katalonii nazywane boniatos (hiszpańskie batatas, camotes).

Skąd wzięła się kasztanowa tradycja? W średniowieczu w noc Wszystkich Świętych dzwoniły wszystkie dzwony w kościołach. Dzwonnicy potrzebowali siły, żeby dzwonić. Jedli więc energetyczne castañas i popijali białym winem. Mężczyźni zbierali kasztany, bataty i drwa, a kobiety zajmowały się wypiekaniem ciasteczek podobnych do panellets. Wieczorem wszyscy zbierali się przy kominku i celebrowali. Jedli jesienne owoce, żegnali jesień, czas zbiorów, witali zimę i modlili się za zmarłych. Mamy więc czas przejścia, zmieniają się pory roku, zmienia się życie. Mamy przenikające się zawsze symbole zimy i śmierci. Mamy słodką ucztę dla podniebienia w postaci smakowitych kasztanów i suszonych owoców (frutos secos). Korzystajmy! Bo już za chwilę zima, bo już za chwilę mróz, bo już za chwilę śmierć… Mówi się też, że dzieci musiały ukryć w domowych kątach kasztany, a dusze zmarłych miały je znaleźć i zaminić na panellets albo membrillo, czyli konfuturę z pigwy (mniam!).

Kataloński cmentarz. Są też tradycyjne nagrobki, ale w mniejszości. Przed wejściami na niektóre cmentarze stoją monitory, które ułatwiają wyszukiwanie miejsc pochówków. Katalończycy 1 listopada zanoszą na groby tylko kwiaty. Często też w tym dniu porządkują miejsca pochówków.

Zblieżność rzeźby, schodów i znaku zapewne przypadkowa, ale za to uchwycona w jedym kadrze…bez komentarza:)

Boniatos mają smak podobny do marchewki, ale marchewka jest o wiele lepsza:)

Castañas asadas zdecydowanie lepsze od boniatos.

Ktalońskie panellets w wersji podstawowej robi się z migdałów, cukru, jajek i skórki z cytryny. W Hiszpanii w dzień Wszystkich Świętych je się też buñuelos, czyli pączki, ale małe jak panellets i inne słodkości nazywane na przykład huesitos de santos, czyli kosteczki świętych.

 

 

14 odpowiedzi do “Kasztany na Wszystkich Świętych”

  1. Też wolę kasztany od boniatos 🙂 Ciekawe, że w krajach południowych mają specjały kulinarne nawet na takie święto jak Święto Zmarłych. Kasztany w Katalonii, pan de muerto i słodkie czaszki w Meksyku, ossa di morto we Włoszech.
    pozdrawiam z Rubi

  2. hola Agnieszka! widziałam kiedyś castellers z Rubí:)) a przed chwilą weszłam sobie na stronę ratusza i przespacerowałam się wirtualnie po mieście:) pozdrowienia!

  3. Rubi fajne jest, tylko ja w Cornelli znalazlam prace, wiec codziennie 1h20 min w jedna strone, wiec myslimy zeby za jakis czas moze zmienic miejsce zamieszkania.
    A Nuno to moj portugalczyk, dluga historia- zaliczylismy juz po drodze Rumunie, zawsze za jego praca, a teraz tutaj. 🙂
    Pozdrawiam 🙂

  4. 🙂 czyli trafiałam, bo Nuno od razu skojarzył mi się z Nuno Gomesem:) Rumunia, Hiszpania, Polka, Portugalczyk…ciekawe, ciekawe!! co do Cornella, to jeszcze do niedawna szłam tam 10 min. piechotą:] a propos, pisałam na blogu o Cornella:)

  5. Wiem, czytalam 🙂 ja niestety 10 min to nawet metrem nie mam, ale sobie zaleglosci ksiazkowe nadrabiam 🙂 wy to tez mieszanka: Polka, Ekwadorczyk, Hiszpania (po drodze cos innego zaliczyliscie?) Rumunia ciekawe wydarzenie, ale ciesze sie ze zmiany 🙂
    pozdrawiam

  6. my po drodze żadnych innych przystanków, poza Hiszpanią i Polską, nie zaliczyliśmy:) ale co będzie, kto to wie:) a wy docelowo co planujecie?

  7. bardzo chętnie! teraz ucze się do egzaminów, ale po świętach można by coś zorganizować:) jedziesz do Polski na święta?

  8. a my w Barcelonie…pierwsze moje święta poza domem w Katowicach, ale jak oglądam w tv te obrazki z lotnisk, to myślę, że chyba dobrze się stało, że zostaliśmy na miejscu. mieliśmy z moimi rodzicami wspólną, tradycyjną Wigilię przez skype’a:)) Wesołych Świąt!

  9. byłam w tym czasie w Barcelonie, cudowny zapach pieczonych kasztanów do tej pory mnie „prześladuje”, boniatos jakoś nie przypadły mi do gustu 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *