Jak jeździ Barcelona? Oryginalnie

W tej niebieskiej przyczepie rowerowej jedzie sobie dziecko. Wygląda na to, że dziadek z wnuczkiem wybrał się na spacer. Ciekawy pomysł. Żeby tylko maluch na światłach nie zrobił sobie przystanku 😉 A może lepsze tradycyjne siodełko z tyłu albo z przodu roweru? Dobrym rozwiązaniem są wózki dla dwójki maluchów, jednego mniejszego, a drugiego większego. Wiezie mama dzieci i ma pewność, że starsze gdzieś w tłumie na Paseo de Gracia się nie zgubi.

Jeśli znudził ci się rower, nawet ten najbardziej oryginalny, w Barcelonie bez problemu wypożyczysz pojazdy nazywane trikkn i platforma de pie (jakie są polskie odpowiedniki? jakieś są, kiedyś o nich czytałam) i na pewno nie wzbudzisz sensacji na ulicy. Tak jak nikogo nie dziwi tu wielki mężczyzna śmigający na małej hulajnodze.

Nie może w tym zestawie zabraknąć powozów konnych i rowerowych rikszy. Ci, którzy chcą pedałować sami, mogą wybrać wariant pośredni między rikszą, rowerem i krytym powozem – to te czerwone, gustowe podwójne rowery z wygodnym siedzeniem i ochroną przed słońcem 😆

 

 

 

11 odpowiedzi do “Jak jeździ Barcelona? Oryginalnie”

  1. Rewelacja:)takie pojazdy w Polsce też się pojawiają ale wciąż budzą zdziwienie choć mam wrażenie,że coraz mniejsze.
    Na jednym ze zdjęć pojawia się „mój” wózek,w którym zakochałam się w Hiszpanii:)po powrocie dowiedziałam się,że jestem w ciąży i ten właśnie wózek kupiliśmy.Ma fajną dostawkę dla straszego dziecka ale to dopiero przede mną:)pozdrawiam

  2. super!! jaką piękną nowinę przywiozłaś z Hiszpanii! a maluszek już jeździ w wózku?:) a co powiesz na tę przyczepę rowerową

  3. Max jeżdźi już w wózeczku 8 mc:)latem zwiedzi Hiszpanię razem z nami.Ta przyczepka jest super.U nas widziałam ich sporo latem.

  4. Zdjęcia są rewelacyjne ( jak zawsze), a rozwiazanie transportu dwóch maluchów w przyczepce świetne. Widziałam już kilka takich w Polsce 🙂 a jako mama bliźniaczek zwracam na takie informacje uwagę. Pozdrawiam serdecznie i czekam na dalsze wpisy (śledzę blog regularnie gdzyż ciekawy jest i praktyczny). 🙂

  5. Ada, dzięki za ciepłe słowa!!! takie komentarze naprawdę sprawiają, że chce się pisać:D kolejne tematy i pomysły czekają w kolejce:) jestem teraz zakopana w hiszpańskim, ale może mi się uda jakoś to wszystko pogodzić, zorganizować dobrze czas i wrzucać nowe rzeczy:) pozdrawiam!!

  6. He, no rewelacja fotki:)
    a ten wózeczek dla pieseczka( poznaje moje ukochana rasa: buldoczek :)) mnie rozbroił :)))
    Piesio ma jak w raju heh:) ale później pewnie tłuścioszek z niego, jak tak sobie jeździ, zamiast biegać 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *