6 odpowiedzi do “Pączki wielkopostne”

  1. Ja w Portugalii lubiłam ciastka z dorszem, pod warunkiem, że nie były mdłe…

    A pączki – też bardzo słodkie, posypane dużą ilością zwykłego cukru, przekrojone na pół i z wciśniętym jakimś waniliowym kremem do środka. Przesłodkie jak ulepek 🙂

  2. A ja nie lubię ani churros, ani pączków, ani tych dorszowych smażonych portugalskich. W ogóle nie lubię tego typu wypieków bo są za tłuste, budzą we mnie lekkie przerażenie. Ostatnio w Rotterdamie pan u którego mieszkałam poczęstował nas holenderskim pączkiem, tradycyjny. Co za koszmar… smakował jak ciasto drożdżowe usmażone w oleju. Ale on był zachwycony więc starałam się zjeść do końca, ale było ciężko!

  3. @Ajka, ciasto drożdżowe usmażone w oleju to brzmi jak nasz rodowity polski pączek w sumie… 🙂

    Ja nie przepadam za tymi napompowanymi, bezsmakowymi pączkami typu Dunkin’ Donuts. zupełnie mi nie podchodzą i wg. mnie sztucznie smakują.

    A churros w końcu chyba nie spróbowałam jak byłam w Sewilli…

  4. Widzisz Kasiu, jak to jest tęsknisz za polskim kruszoneczkami,
    a ja np.w Polsce kupuje hiszpańskie pączki :)))

  5. @Ewa, niedawno zjadłam pierwszego donutsa w jakiejś kawiarni, strasznie słodki, okropny. @Ajka, masz rację, prawda jest taka, że pączki i pączkopodobne słodkości nie są zdrowe. churros jadłam może trzy razy, kupione w napadzie wielkiego głodu. nie rozumiem, jak Hiszpanie mogą się czymś takim raczyć zamiast pożywnego śniadania. @Aldi, nie miałam pojęcia, że w Polsce są hiszpańskie pączki!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *