Turystyczne ciekawostki

Najwięcej turystów przyjeżdża do Hiszpanii z Wielkiej Brytanii. Kolejne miejsca zajmują Niemcy, Francuzi i Włosi.

Główny kierunek turystyczny to wybrzeże Morza Śródziemnego (ok.65 proc.),  a tutaj na pierwszym miejscu mamy Costa Brava w Katalonii i oczywiście Baleary, potem kolejno:  Costa Blanca w Walencji i Costa del Sol w Andaluzji. Wyspy Kanaryjskie sytuują się na drugi miejscu (ok. 15 proc.). Jeśli turyści wybierają Hiszpanię środkową, to przede wszystkim Madryt. Króluje więc plaża, plaża i jeszcze raz plaża, a napływ turystów Hiszpania notuje się  głównie latem. I tylko dzięki temu sezonowemu najazdowi gospodarka kraju jeszcze się całkowicie nie zawaliła, mimo że runął już jeden jej filar – budownictwo (filary są tylko dwa).

A wszystko zaczęło się w latach 60 XX wieku. Wtedy rząd generała Franco postanowił, że turystyka będzie pierwszą siłą napędową państwa. Ta idea świetnie wpisała się w plan stabilizacyjny, który miał wyciągnąć kraj z kryzusu. Nadeszła era wielkich przemian, ale nie politycznych. Ze Stanów Zjednoczonych napływają dewizy, na ulice wyjeżdża pierwszy Seat 600, w hiszpańskich domach zaczynają pojawiać się telewizory i gromadki dzieci, a na plażach blondwłose, długonogie piękności z północnej i zachodniej Europy, wybrzeże Morza Śródziemnego w ekspresowym tempie zapełnia się hotelami.

Dziś wybrzeże Costa Brava jest najbardziej oblegane przez turystów, wybrzeże Costa del Sol jest najbardziej luksusowe, a wybrzeże Costa Blanca słynie z rozrywkowego Benidormu.

Lista turystycznych ciekawostek jest otwarta 😀

7 odpowiedzi do “Turystyczne ciekawostki”

  1. Byłam dość niedawno w Benidormie; nie miałam co prawda w planie tam nocować, ale po prostu chciałam zobaczyć „jak tam jest”. Nie raz słyszałam opinię, że to jest hiszpański Manhattan i…coś w tym jest. Gigantyczne wieżowce zajmują prawie całą przestrzeń. Plaża nie robi wrażenia, architektura straszy….ale zabawa pewnie musi być niezła…
    Uff, nie moje to klimaty!:)

    1. moje też zdecydowanie nie! a jednak, jak widać, sporo jest amatorów takiego szaleństwa. a co wybierasz: Costa Brava czy Costa del Sol? 😛

  2. Pewnie Cię zaskoczę, ale…Costa Brava! Moim marzeniem jest zamieszkać tam kiedyś..Okolice Tossa del Mar mile widziane:)
    Uwielbiam tamtejsze maleńkie plaże, dzikie wybrzeża, turkusową wodę…W okolice Lloret co prawda się nie zapuszczam, ale Costa Brava ma tyle wiosek i miasteczek, że nic nie szkodzi że są i miejsca dość skomercjaliziwane jak Lloret…:)
    A Ty?:)

    1. no właśnie mnie zaskoczyłaś! a jeszcze bardziej, że zostawiłabyś dla Costa Brava Sevillę!! ja na Costa del Sol jeszcze nie byłam, więc trudno mi porównywać, ale hmmm z tego, co czytałam, to może też Costa Brava..a w czym C. del Sol przegrywa z Costa Brava?;)

  3. W Sewilli za gorąco:) Nad morzem lepiej!
    Na Costa Brava przeprowadziłabym się ze wzgledów sentymentalnych, (spędziłam tam wspaniałe pół roku pięć lat temu) no i ze względu na plaże, te malutkie, schowane gdzieś wśród skał…Akurat plaże Costa del Sol nie są najlepsze, dużo ładniejsze i mniej zanieczyszczone są na wybrzeżu Kadyksu, Huelvy i Almerii…
    No i po trzecie…z Costa Brava jest bliżej do Polski. W razie czego można nawet do domu na weekend podskoczyć:)

    Zobaczymy co napiszę za tydzień…już w niedziele jadę na całe siedem dni na Costa del Sol, więc może jeszcze mi się coś zmieni…Ale nie sądzę:)

    A Ty gdzie byś najchętniej mieszkała, jeśli nie w Barcelonie?

  4. a widzisz, czyli w temacie jesteśmy:)ja na pewno w jakimś mniejszym mieście, gdzie nie ma tylu turystów, np. jakieś miasteczko na Costa Brava – bardzo chętnie! a tak poza tym to…Beskidy:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *