A wieczorem przed mym domem…
Przywitanie z morzem w 2012 roku, czyli pierwszy wiosenny już spacer nabrzeżem Barcelony. Na dobranoc niebo uśmiechnęło się do nas (dosłownie!). Pierwsze zdjęcie to Wenus i Jowisz i smuga kondensacyjna za samolotem.
12 Responses to A wieczorem przed mym domem…
Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi
NAPISAŁAM
O CZYM PISZĘ?
- architektura
- co się dzieje
- film
- formalności/urzędy/instytucje
- geografia
- gospodarka/ekonomia
- historia
- imprezy
- j.hiszpański
- j.kataloński
- klimat
- kuchnia
- kultura
- literatura
- media
- mieszkanie
- moda
- muzyka
- nauka
- obyczaje/życie/codzienność
- ogłoszenia
- polityka
- Polonia w Hiszpanii
- przyroda
- religia
- sport
- świętowanie
- sztuka
- transport
- turystycznie
- Z notatnika studentki
- zakupy
- zdrowie
- zwierzęta
TRADUCE/TRANSLATE
OGŁOSZENIA
- Hiszpania w fotograficznej pigułce
1 marca 2012 | 13:03Zapraszam Was do oglądania moich zdjęć (z Hiszpanii i już niedługo z innych krajów) w serwisie Pinspire. Jest to wirtualna tablica, na której możecie kolekcjonować/przypinać zdjęcia (swoje lub znalezione w sieci) ulubionych, ciekawych, inspirujących rzeczy, ludzi, miejsc i in. i oczywiście dzielić się nimi. Tworzy się tematyczne kolekcje. Przystanek Hiszpania został wybrany na super użytkownika serwisu Pinspire
-
Archiwum OGŁOSZENIA »
- Hiszpania w fotograficznej pigułce
Z NOTATNIKA STUDENTKI
- Hiszpański z Messim i Juanesem – sama przyjemność
30 grudnia 2011 | 15:21Trafiłam w tym roku w bibliotece na nową, ciekawą serię książeczek (25-50 stron, ok. 8 euro) do nauki języka, powstałych w oparciu o artykuły National Geographic. Nie wiem, czy są dostępne w polskich bibliotekach i księgarniach, na pewno – w internetowych (niestety drogie, bo ok. 40 zł). Kolekcja to przede wszystkim bardzo ciekawe teksty, świetne zdjęcia, oczywiście ćwiczenia i słownik plus płyta DVD. Do wyboru od poziomu A2 do C1. Do tej pory znalazłam Por las calles de Barcelona (Ulicami Barcelony) i Capoeira, danza o lucha (Capoeira, taniec czy walka).
-
Archiwum Z NOTATNIKA STUDENTKI »
- Hiszpański z Messim i Juanesem – sama przyjemność




















Wspaniałe zdjęcia,aż chce się spakować i jechać do Barcelony żeby poczuć to wszystko mocniej
A w PL wietrznie i błotnisto ;/
w takich momentach faktycznie cieszę się, że tu jestem:) ale za to w Polsce radość z wiosny jest zawsze większa!
Super zachód słońca!
A te dwie gwiazdy to raczej planety. Jowisz (wyżej) i Wenus (niżej
nonooo! to dopiero miałam szczęście!:) jak właśnie czytam w necie, Merkurego, Wenus, Marsa, Jowisza, Saturna widać z Ziemi tylko w sprzyjających warunkach, a Wenus jest widoczna tylko przez ok. 3 godziny po zachodzie Słońca i ok. 3 godz. przed wschodem Słońca, dlatego nazywa jest też gwiazdą wieczorną/poranną. no chyba będę musiała zmienić wstęp, bo jednak Jowisz i Wenus brzmi lepiej niż dwie jakieś tam gwiazdy;)
strasznie marzy mi się Barcelona. może w tym roku uda mi się ją odwiedzić. piękne fotki.
trzymam kciuki:) pierwszy raz przyjedziesz do Barcelony?
jeszcze tam nie byłam
Pięknie.
Takie nastrojowe są te Twoje zdjęcia, że już się nie mogę doczekać wyjazdu. Lecę do Barcelony 6 marca (pierwszy raz) i zastanawiam się jak się ubrać, czy to już jest pogoda na dżinsową kurteczkę i balerinki, czy raczej ciepły sweterek i płaszczyk, po tylu miesiącach zimy nie mogę sobie przypomnieć ile to jest 16 – 18 stopni, bo tyle mniej więcej pokazują serwisy pogodowe. Czy możesz mi podpowiedzieć jak się spakować?
cześć Kasia! patrzę na prognozę długoterminową i temperatura w przyszłym tygodniu 17-22 stopni:) tylko w środę podają 14 i trochę deszczu, z tym że prawda jest taka, że codziennie coś się w tych przewidywaniach zmienia;) miejmy nadzieję, że się zmieni na lepsze! wiosenną kurtkę jak najbardziej możesz wziąć, bo w dzień w słońcu przy 16-17 stopniach jest naprawdę ciepło, ale rano i wieczorem bywa chłodniej, a często i w dzień wiatr i wilgotność powietrza dają się we znaki, także koniecznie weź swetry (może nie te najgrubsze;), polar też się zawsze przyda i kurtka chroniąca przed wiatrem, a poza balerinkami jakiś but turystyczny, sportowy itp. (zależy, co chcesz robić i jaki lubisz styl:), ja od tygodnia chodzę już w zamszowych conversach, a nie w kozakach, ale w cienkich tenisówkach czy balerinach byłoby mi zimno, dziś założyłam już wiosenny, cienki płaszczyk. tak naprawdę wszystko zależy od tego, czy jesteś zmarzluchem (jak ja!) czy nie:) ale myślę, że po tej polskiej zimie będziesz się tutaj czuła jak w środku lata:D
Hej, świetny blog, piękne zdjęcia. Będę w BCN za kilka dni, może mogłabyś polecić jakieś przyjemne miejsce na smaczny obiad (na mieście i w porcie) i dobrą kafejkę:) z góry dziękuję:)
hej! takich miejsc jest mnóstwo:) jeśli będziesz w centrum, to nie jedz na Rambli, bo jest bardziej drogo, lepiej w Barrio Gotico, jeśli zgłodniejesz porządnie, to polecam Vaca Paca na Paseo de Gracia, bufet libre za ok. 10 euro, pisałam niedawno o barach i sporo ciekawych propozycji się nazbierało, np. Bar Mingus, Bar del Pi, Quimet&Quimet, dorzućmy Xampanye, Bar Pastís, Tetería Caj Chai …dzielnice Born, Gotycka, Gracia to zagłębie ciekawych, oryginalnych kafejek, barów, więc jeśli tylko będziesz mieć czas, to polecam niespieszny spacer i smakowanie:) do tego jest wiele miejsc emblematycznych, np. El Cuatre Gats,
El Bosc de Les Fades, Cafe de les 7 portes, bar Marsella, bar Roure, Casa Leopoldo, bar Zurich. wszystkie mają strony internetowe, więc trafisz tam bez problemu. napisz, jakie wrażenia z pobytu!